Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Ekranizacja 26.04.2016r.

Czcionka:

Nadszedł dzień urodzin Smerfetki. Wszystkie Smerfy z wioski przygotowują dla niej z tej okazji wielką uroczystość. Chcą swojej siostrze zrobić niespodziankę, dlatego też próbują zachować przed nią swoje plany w tajemnicy. Ta zmartwiona, że nikt nie pamięta o jej święcie udaje się na samotny spacer i... zostaje porwana! Za tym niecnym czynem stoi oczywiście największy wróg Smerfów – podstępny czarnoksiężnik Gargamel (Hank Azaria), chce on za wszelką cenę uzyskać smerfową magiczną recepturę, która pomogłaby mu w osiągnięciu władzy nad całym światem. Plan jest jednak tylko pozornie prosty. Papa Smerf, kilku jego podopiecznych, oraz przyjaciele, których poznali w pierwszej części wyruszą odbić Smerfetkę z rąk podłego maga. Po nieudanej pierwszej odsłonie, sceptycznie podchodziłem do sequela przygód niebieskich postaci w śmiesznych białych czapeczkach. Cóż, twócy fabularnej wersji w 2011 roku zburzyli pomnik wybudowany początkowo przez Peyo, który zilustrował te przyjemne figurki, a następnie przez telewizję NBC, która na kanwie komiksu wyprodukowała animowany serial, cieszący się ogromną popularnością wśród kolejnych pokoleń widzów na całym świecie. No właśnie pokoleń, w przypadku odświeżonej wersji Smerfów owo słowo jest właśnie kluczem. Film, którego reżyserem jest Raja Gosnell przeznaczony jest przede wszystkim dla najmłodszych. Starsi widzowie zostali pominięci - w przypadku pierwszej części zupełnie, przy drugiej odsłonie jest nieco lepiej, ale także nie ma się co zachwycać. Wprawdzie kilkakrotnie twórcy puszczają oczko do starszych, ale wychodzi im to dość nieudolnie. Jest wprawdzie kilka momentów, w którym uśmiech na twarzy pojawi się zarówno u najmłodszych jak i ich opiekunów, ale nie oszukujmy się, jest ich na prawdę niewiele. Pomysł na wykorzystanie pochodzenia Smerfetki był świetny. Jest to najciekawsza postać z całej smerfnej rodziny, przede wszystkim dlatego, że została ona stworzona przez Gargamela – miała być jego przepustką do władzy. Jak na bajkę przystało, dobro zwyciężyło zło, czyli miłość do blondwłosej piękności Papy Smerfa była silniejsza niż nienawiść czarnoksiężnika do jego rodziny i dziewczyna przeszła na dobrą stronę mocy.

Gminna Biblioteka Publiczna Pruszcz

Pogoda

Zegar

Imieniny